<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Sociopattern</title>
	<atom:link href="http://sociopattern.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://sociopattern.wordpress.com</link>
	<description>There are patterns everywhere in nature. Even in chaos - there are patterns.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Nov 2011 08:16:16 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='sociopattern.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Sociopattern</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://sociopattern.wordpress.com/osd.xml" title="Sociopattern" />
	<atom:link rel='hub' href='http://sociopattern.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>O wyższości Doktora nad Doktorem</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2011/06/09/o-wyzszosci-doktora-nad-doktorem/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2011/06/09/o-wyzszosci-doktora-nad-doktorem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Jun 2011 14:17:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[Uncategorized]]></category>
		<category><![CDATA[Doctor Who]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=218</guid>
		<description><![CDATA[Kilka słów wstępu dla tych, co nie znają serialu: Doktor jest kosmitą z rasy Time Lordów, ma pojazd (TARDIS) który może dowolnie poruszać sie w czasie i przestrzeni, przez ponad 900 lat opiekował się planetą Ziemia i ludzkością, broniąc ją przed zakusami złych kosmitów. Śmiertelnie ranny nie umiera, ale regeneruje się w nowe wcielenie (czyli [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=218&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kilka słów wstępu dla tych, co nie znają <a href="http://www.imdb.com/title/tt0436992/">serialu</a>: Doktor jest kosmitą z rasy Time Lordów, ma pojazd (TARDIS) który może dowolnie poruszać sie w czasie i przestrzeni, przez ponad 900 lat opiekował się planetą Ziemia i ludzkością, broniąc ją przed zakusami złych kosmitów. Śmiertelnie ranny nie umiera, ale regeneruje się w nowe wcielenie (czyli nowego aktora, który odtwarza tę postać). Serial kręcony jest w Wielkiej Brytanii od lat 60 XX wieku, wznowiono go w 2005 roku, a Christopher Eccleston jest 9 aktorem grającym tę rolę. Doktor zawsze podróżuje z towarzyszką z Ziemi, odwiedza różne punkty w ziemskiej historii albo obce planety.</p>
<p>Co jakis czas powracają flejmy o to, który z aktorów grających Doktora w nowej serii jest lepszy od pozostałych. Z mojego punktu widzenia są to flejmy kompletnie pozbawione sensu, kocham Doktora, bo to genialnie wymyślona postać, a każdy z aktorów dorzuca do niej własną charyzmę i każdego bardzo lubię, choć to lubienie wynika z różnych źródeł.</p>
<p><a href="http://www.imdb.com/name/nm0001172/">Christopher Eccleston</a> &#8211; od niego zaczęłam oglądanie &#8211; i gdyby nie on pewno odpadłabym po pierwszym odcinku. Ale postać Doktora, którą pokazał, sprawiła, że zakochałam się i wsiąkłam: oschły psychopata, a zarazem adrenaline junkie uśmiechajacy się szeroko na każdą wzmiankę o niebezpieczeństwie. Ten jego szalony uśmiech, gdy na pytanie Rose &#8220;Is it always this dangerous?&#8221; odpowiada &#8220;Yes, even more&#8221;. Eccleston jest Doktorem uzależnionym od niebezpieczeństwa, ale i naznaczonym ponurą przeszłością &#8211; nie epatuje tym jednak &#8211; widać, że Doktor nosi w sobie jakieś mroczne tajemnice, widać, że nie chciałby o pewnych sprawach pamiętać. Zagrzebane jest w nim to bardzo głęboko, ale dzieki temu jest tym bardziej intrygujący. Eccleston poza tym ma charyzmę faceta brzydkiego, lecz z charakterem i świetnie jej używa. Potrafi być też straszny w gniewie i genialnie odgrywa wewnętrzne kiełznanie rozbuchanych emocji &#8211; przez cały sezon oczu nie mogłam od niego oderwać, oglądałam te odcinki wyłącznie dla jego aktorstwa, fabuły niespecjalnie były ważne (poza odcinkami Empty Child i Doctor Dances). A potem, dla mnie zupełnie niespodziewanie, w ostatnim odcinku zregenerował sie w jakiegoś mydłkowatego młokosa, co pozostawiło mnie w stadium głębokiego nieszczęścia i z pytaniem &#8220;co to ma być za Doktor, bez tej charyzmatycznej gęby, jak ja mam to oglądać, chlip.&#8221; I w ten sposób Doktorem został</p>
<p><a href="http://www.imdb.com/name/nm0855039/">David Tennant</a> &#8211; to była miłość trudna i długo musiałam się do jego wersji Doktora przekonywać. Nie mogłam oprzeć się porównaniom z Ecclestonem i dopiero po dłuższej chwili kupiłam jego pomysł na postać: zwariowany trickster, ze swoimi trampkami do garnituru, z okrzykiem allons-y! na ustach, rozczochrany, radosny i entuzjastyczny, młokosowaty i zakręcony. Stopniowo też i jego Doktor zaczął nabierać ciemniejszych tonów, jego gniew był zaiste straszny (tym straszniejszy, że w dużym kontraście z resztą emploi), a uzależnienie od niebezpieczeństw i brak strachu przed czymkolwiek w końcu mnie przekonały. Jednak najbardziej charakterystyczne w Doktorze Tennanta jest to, że jest bardzo ludzki, emocjonalnie otwarty, to chyba jedyny Doktor, który zakochuje się w ziemskich kobietach i szczerze mówi, że jest mu przykro. Każdy Doktor jest zafascynowany ludźmi, ich cywilizacją, sztuką, emocjami &#8211; ale chyba tylko Tennant jest tak głęboko przywiązany do ludzkich bohaterów i tylko on pozwala sobie na doświadczanie silnych emocji. Ten sentymentalizm trochę mi zresztą przeszkadza, ale zapewne jest przyczyną tak silnego przywiązania wielu widzów do Doktora w wersji tennantowej.</p>
<p><a href="http://www.imdb.com/name/nm1741002/">Matt Smith</a> &#8211; jego znów pokochałam od <a href="//sociopattern.wordpress.com/2010/04/07/mad-man-with-the-box/">pierwszego wejrzenia</a>. Jest najbardziej zwariowany, nieobliczalny i szalony, a zarazem najmniej ludzki z współczesnych Doktorów. Jest jak nastolatek na speedzie, na permanentnym haju, upojony gigantyczną wiedzą i nieograniczonymi możliwościami swej rasy. Doktor grany przez Smitha naprawdę jest kosmitą, ludzkość to dla niego obcy gatunek, który można obserwować z fascynacją, ale którego emocji nie sposób zrozumieć. Za każdym razem gdy Amy czy Rory mówią o emocjach lub okazują uczucia &#8211; Doktor wycofuje się, ucieka w błaznowanie, nawet pocałunek River Song przyjął jako coś kompletnie niezrozumiałego i niepożądanego. I podczas kiedy Tennant nosił na swoich barkach odpowiedzialność za cały wszechświat i czuł sie moralnie odpowiedzialny za każde swoje niepowodzenie &#8211; Smith ma problemy z pojęciem odpowiedzialności, zrzuca ją na towarzyszy, błazenadą zagłusza każdy trudny temat. Ale i tak wychodzi cało z wszystkich problemów &#8211; wdzięk i bezczelność są jego bronią. Tak, uważam, że Matt Smith ma wdzięk, jest kolejnym brzydkim facetem z wielką charyzmą &#8211; a tacy są najlepsi, by grać Doktora. No i nosi muszkę, a muszki są fajne.</p>
<p>Tak naprawdę jednak nie jest ważne, czyją twarz ma Doktor. Ważne jest, że spełnia dziecięce marzenie, by polecieć/popłynąć/przenieść się w ciekawe czasy i na przedziwne planety, przeżyć zwariowane przygody i wyjść z nich cało tylko dzięki sonicznemu śrubokrętowi, sprytowi i szlachetnym intencjom. Wherever or whenever, but on one condition: that it&#8217;ll be exciting!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/218/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/218/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/218/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=218&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2011/06/09/o-wyzszosci-doktora-nad-doktorem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Słodziutki transwestyta z transseksualnej Transylwanii</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2011/04/03/slodziutki-transwestyta-z-transseksualnej-transylwanii/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2011/04/03/slodziutki-transwestyta-z-transseksualnej-transylwanii/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Apr 2011 20:33:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[rhs]]></category>
		<category><![CDATA[rocky horror show]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=209</guid>
		<description><![CDATA[Rocky Horror Show w Och-teatrze ma wszystko to, co fajny musical mieć powinien: pełne energii tańce, wpadające w ucho refreny piosenek (tak, polskie tłumaczenie daje radę, da się po polsku podśpiewywać), bajeczne stroje, fajne pomysły inscenizacyjne, dobrze śpiewających aktorów. A co najważniejsze &#8211; to jest prawdziwy Rocky &#8211; campowy, obciachowy, bezpruderyjny, unurzany w motywach z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=209&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sociopattern.files.wordpress.com/2011/04/rhs.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-210" title="rhs" src="http://sociopattern.files.wordpress.com/2011/04/rhs.jpg?w=300&#038;h=138" alt="" width="300" height="138" /></a><br />
<a href="http://wo.blox.pl/2011/04/Doing-the-Time-Warp.html"> Rocky Horror Show</a> w Och-teatrze ma wszystko to, co fajny musical mieć powinien: pełne energii tańce, wpadające w ucho refreny piosenek (tak, polskie tłumaczenie daje radę, da się po polsku podśpiewywać), bajeczne stroje, fajne pomysły inscenizacyjne, dobrze śpiewających aktorów. A co najważniejsze &#8211; to jest prawdziwy Rocky &#8211; campowy, obciachowy, bezpruderyjny, unurzany w motywach z  filmów klasy B, C, a nawet Z, Ż czy Ź. Jedyny zarzut jaki mam, to realizacja dźwięku &#8211; było trochę za głośno na piosenkach, a za cicho na dialogach.<br />
Jest niestety problem z uczestnictwem publiczności, my &#8211; przebrani jak na załączonym obrazku &#8211; stanowiliśmy samotną barwną grupkę wśród szacownych konsumentów kultury przez duże K. Dawała się wyczuć konsternacja częsci widowni tym, co się dzieje na scenie &#8211; chociaż były też piski i oklaski w odpowiednich miejscach. Jeśli ktoś chciał, to dał radę nauczyć się przed spektaklem przynajmniej refrenów najważniejszych piosenek &#8211; na stronie fanowskiej na fejsie były podawane polskie teksty i opis choreografii do Time Warp &#8211; więc można było przyjść przygotowanym i śpiewać i machać rękami &#8211; co też czyniliśmy.<br />
Dodatkowe smaczki to elementy scenografii: samochód Brada i Janet wyglądający jak kabriolet zrobiony ze starego żuka czy maszyna do ożywiania Rocky&#8217;ego zbudowana z roweru, korby, przewodów i staroświeckiej lodówki. Świetne są też fantomy &#8211; czyli tancerze drugiego planu, w tandetnych strojach jakby przeniesionych z polskiej estrady z lat 80 &#8211; i ich taneczno-ekspresyjne komentarze do przebiegu fabuły (np. Brad i Janet śpiewają miłosne wyznania, fantomy demonstrują, że zbiera im się na wymioty).<br />
Rocky w Och-teatrze pokazuje, że da się prostymi środkami zrobić bardzo fajny musical. A najważniejsze, że twórcy nie przestraszyli się obyczajowych tabu, i nie zrobili spektaklu dla widzów oczekujących od teatru powagi i wysokiej sztuki. To spektakl dla fanów campu, obciachu, tandety &#8211; jedyne koturny, które się tam pojawiają, to te, które nosi na nogach Frank&#8217;N'Furter.<br />
Mam przeczucie, że warszawski Rocky dorobi się grupy fanów, i że na kolejnych spektaklach będzie pojawiało się coraz więcej widzów wtajemniczonych i odpowiednio reagujących. Mam zamiar przekonać się o tym za jakiś czas, przy okazji sprawdzania, jak sobie radzi na scenie druga wersja obsady.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/209/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/209/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/209/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=209&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2011/04/03/slodziutki-transwestyta-z-transseksualnej-transylwanii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://sociopattern.files.wordpress.com/2011/04/rhs.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">rhs</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Śmierć w dyskotece</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2011/02/17/smierc-w-dyskotece/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2011/02/17/smierc-w-dyskotece/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Feb 2011 16:16:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=202</guid>
		<description><![CDATA[Nie jestem wielką znawczynią ani fanką oper, ale bardzo podoba mi się to, co z operami robi Mariusz Treliński. Jego uwspółcześnienia nie są tylko zmianą kostiumu i sztafażu, one tworzą klimat, są związane z muzyką i treścią dramatyczną utworu. A do tego &#8211; są po prostu estetycznie piękne. Udało mi się wreszcie zobaczyć Traviatę i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=202&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sociopattern.files.wordpress.com/2011/02/traviata.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-207" title="traviata" src="http://sociopattern.files.wordpress.com/2011/02/traviata.jpg?w=300&#038;h=206" alt="" width="300" height="206" /></a></p>
<p>Nie jestem wielką znawczynią ani fanką oper, ale bardzo podoba mi się to, co z operami robi Mariusz Treliński. Jego uwspółcześnienia nie są tylko zmianą kostiumu i sztafażu, one tworzą klimat, są związane z muzyką i treścią dramatyczną utworu. A do tego &#8211; są po prostu estetycznie piękne. Udało mi się wreszcie zobaczyć Traviatę i nie ukrywam, znowu dałam się oczarować. Jak zwykle w takich razach spłodziła mi się impresja opisująca dość dokładnie przebieg spektaklu &#8211; jak ktoś chce się wybrać i zobaczyć na własne oczy, niech lepiej przeczyta tylko końcowy akapit. Ale że o bilety niełatwo, a graja rzadko &#8211; może ten mój eleborat da Wam pojęcie, co tracicie.</p>
<p>Prolog &#8211; dyskotekowa lustrzana kula rzuca rozbiegane błyski na całą przestrzeń teatru, sprawia, że postacie na scenie są niewyraźne, ukryte w śnieżnej zadymce. Pary wirują w tańcu dookoła niewyraźnego kształtu na postumencie. Dopiero gdy kula i półprzeźroczysta kurtyna się uniosą można rozpoznać co to za kształt: biała elegancka trumna &#8211; błyszcząca kryształami swarowskiego, stylizowana rewiowo &#8211; ale jednak trumna. Po chwili wieko otwiera się i jak wapirzyca w klasycznych firmach grozy podnosi sie z niej Violetta w srebrzystej sukni &#8211; wskrzeszona w ten slapstikowy, ograny sposób by opowiedzieć ponownie historię swojej wielkiej miłości i śmierci. Oczywiste? Banalne? Być może, ale czyż ta historia nie jest taka od chwili jej napisania? A jednak tłumy widzów niezmiennie walą do teatru by ją obejrzeć.</p>
<p>Pierwszy akt dzieje się w nocnym klubie, dyskotekowa kula wiruje nad fioletowymi kanapami, lustrzaną podłogą, podświetlonymi schodami i podestem, na którym prężą swe ciała kabaretowe girlsy. Jesteśmy w czymś na kształt współczesnego Moulin Rouge (zresztą i film o tym tytule oparty był na tej samej fabule). Jest modernistycznie, czarno i lustrzanie, imprezowicze noszą wykwintne stroje od współczesnych projektantów mody. Baron-protektor Violetty wystylizowany jest tak, że wygląda jak Karl Lagerfeld.</p>
<p>Całe to wnętrze zamknięte jest w ruchomym pudełku, które porusza się w poprzek sceny, sunie, odsłaniając to kulisy z rusztowaniami po lewej stronie, to wąski hotelowy korytarz i apartement Violetty po prawej. Wszystkie te wnętrza są realistyczne, urządzone w nowoczesnym, lecz bardzo luksusowym stylu &#8211; jednak ich umieszczenie w amfiladzie i niemal nieustatnne przemieszczanie się bierze w teatralny nawias wszystko, co się tu wydarzy.</p>
<p>Violetta w gorsecie i wdzianku z piór kryguje się, bryluje, oczarowuje. Atak kaszlu i słabości ukrywa w sterylnej, pustej, o wiele za dużej łazience. Ona chce rządzić tym światem, lecz nie panuje nad nim. Potrafi oczarować mężczyzn, lecz zdaje się zmęczona ukrywaniem własnej choroby i jej konsekwencji. Jej decyzja, by uciec z tych ruchomych pomieszczeń-klatek nie dziwi zupełnie. Aleksandra Kurzak jako Violetta używa swego głosu perfekcyjnie, budując dramatyczne napięcia i liryczne fragmenty arii, i dając całej tej banalnej wtłoczonej w sztuczne ramy historii rys prawdziwego tragizmu &#8211; wyśpiewane przez nią emocje nie mieszczą się w jakichkolwiek klatkach sztafażu i sztampy.</p>
<p>Drugi akt &#8211; kwadratowy basen oświetlony ciepłym słońcem, plecione fotele, kije do golfa, eksluzywne szlafroki i cieme okulary od Dolce Gabbana. Oto sceneria szczęścia Violetty i Alfreda. Gdy pojawia się jego ojciec żądający ofiary, zerwania tego związku z kobietą o parszywej reputacji &#8211; nie zmienia się nic, poza światłem, które staje się niebiesko-zimne, i głosem Violetty,coraz bardziej przejmującym i pięknym.</p>
<p>Akt trzeci &#8211; powrót do klatek nocnego klubu i apartamentu, Violetta w ogromnej, błyczącej sukni odgrywa byka na korridzie &#8211; tancerze-torreadorzy wbijają swoje włócznie w materiał jej sukni, przyszpilając ją do podestu, więżąc na zawsze w sztampie, burleskowej rutynie, sztucznym widowisku. Albert przybywa i rzuca jej w twarz pieniądze, za które go utrzymywała &#8211; a jednocześnie przygniata ją do ziemi, i gwałci, na oczach wszystkich gości nocnego klubu &#8211; ale i to jest widowisko. Gilsy przykryją Violettę białymi wachlarzami z piór jak anielskimi skrzydłami, tancerze wskażą znajomy kształt na podwyższeniu &#8211; biała, lśniąca trumna, oświetlona rewiowymi reflektorami, kusząca jak na reklamowym klipie. Gapie szybko odchodzą, zostaje tylko złamana, upokorzona Violetta, chora i porzucona na wielkim błyszczącym, czarnym parkiecie, pod wirującą lustrzaną kulą.</p>
<p>Zakończenie &#8211; buduar Violetty rozrasta się na całą scenę, już nie jest małą klatką, jest całym światem. Lekarz, służąca i wspomnienia &#8211; to wszystko co jej pozostało. I głos, którym można wyrazić niewyrażalne. Powrót kochanka, jego bliskość -<br />
nie wiadomo czy to prawda, czy tylko majaczenia umierajacej. Na koniec pozostanie jeszcze lustrzana kula wirująca nad głową i aria urwana w pół oddechu.</p>
<p>Treliński opowiada nam historię diwy i śmiertelnie chorej kurtyzany jak historię spalającej się gwiazdy rocka &#8211; w programie są nawiązania do przedwczesnej śmierci Marilyn Monroe i Kurta Cobaina. Główną bohaterką jest dla niego nie sama Violetta, ale śmierć: tym bliższa i oczywista im bardziej chcemy się spalić w rozrywkach i używkach (w końcu miłość jest jedną z nich). Buduje spektakl z cytatów z rewii, filmów grozy, kiczowatych romansów i musicali, zachowując jednak umiar i szlachetność koncepcji plastycznej. Jak zwykle jest to wszystko chłodne, klarowne, subtelnie skonstruowane. Ale obsadzona w głównej roli Alaksandra Kurzak psuje mu trochę szyki &#8211; jej głos i emocje, które wywołuje, jej znakomite aktorstwo i charyzma sprawiają, że banalna historia, której sztampowość chciał podkreślić reżyser, staje się naprawdę wzruszająca i osobista. Ale właśnie dlatego kochamy wszystkie te przedwcześnie zgasłe gwiazdy &#8211; ich emocje i charyzma były zbyt silne, byśmy mogli o nich zapomnieć. Pod tym względem Violetta Trelińskiego rzeczywiście jest jak Marilyn &#8211; piękna, niezapomniana i martwa.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/202/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/202/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/202/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/202/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/202/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/202/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/202/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/202/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/202/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/202/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/202/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/202/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/202/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/202/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=202&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2011/02/17/smierc-w-dyskotece/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://sociopattern.files.wordpress.com/2011/02/traviata.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">traviata</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Tron</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2011/01/10/tron/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2011/01/10/tron/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Jan 2011 12:39:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[3D]]></category>
		<category><![CDATA[daft punk]]></category>
		<category><![CDATA[imax]]></category>
		<category><![CDATA[tron]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=199</guid>
		<description><![CDATA[Z pierwszego Trona pamiętam niewiele - przede wszystkim podekscytowanie mojego ojca tym, że to pierwsza animacja wygenerowana komputerowo. A to co pamiętam z samego filmu jest głównie wizualne: światłocykle, grid pocięty prostymi liniami, wirująca kolumna światła. Z nowego Trona też zostaną mi w pamięci głównie obrazy, ale za to dzięki 3D w imaksie to są obrazy wszechogarniające, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=199&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z pierwszego <a href="http://www.imdb.com/title/tt0084827/">Trona</a> pamiętam niewiele - przede wszystkim podekscytowanie mojego ojca tym, że to pierwsza animacja wygenerowana komputerowo. A to co pamiętam z samego filmu jest głównie wizualne: światłocykle, grid pocięty prostymi liniami, wirująca kolumna światła.</p>
<p>Z nowego <a href="http://www.imdb.com/title/tt1104001/">Trona</a> też zostaną mi w pamięci głównie obrazy, ale za to dzięki 3D w imaksie to są obrazy wszechogarniające, przy tym gigantycznym ekranie człowiek czuje że siedzi w środku filmu i to jest niesamowite. To samo wrażenie miałam zresztą na Avatarze &#8211; głęboka imersja w świat przedstawiony i nieskrępowany zachwyt tym uczuciem i światem, który mnie otacza. Zachwyt i radość z zanurzenia powróciły w Tronie, choć świat przedstawiony zupełnie inny, ale chyba nawet bardziej zachwycający niż obłędna kolorystyka i krajobrazy Pandory. Tron jest wysmakowany estetycznie, piękny dzięki szlachetnej prostocie designu i twórczej konsekwencji. Czerń, biel, srebro i pomarańcz &#8211; nie trzeba więcej barw. Do tego obrazy, które pozostaną w głowie na długo: Początkowa podróż kamery przez cyfrowe miasto, które przeistacza się w świat realny, zakończona niesamowitym lotem nad wodą. Skórzano-kewlarowe kombinezony w świetliste proste wzory. Gigantyczne pojazdy w kształcie bram czy łuków triumfalnych unoszące się wysoko nad czarnym pustkowiem. Białe i czarne makijaże programów imprezujących w klubie w świetlistej kapsule na szczycie ogromnej wieży. Szklący się pociąg zaprojektowany z eleganckich krzywych i przemieszczający się po świetlistym promieniu. Chłodna elegancja wnętrza pustelni Kevina Flynna.</p>
<p>Wszystko zanurzone w precyzyjnej, pulsującej muzyce Daft Punk, doskonale dopasowanej do tego co widać na ekranie. Ten film wywołuje czysty estetyczny zachwyt, opowiedziana historia nie ma dla mnie znaczenia, wystarczy piękno obrazu, gra białych i pomarańczowych świateł na czerni, dynamika zmieniających sie scen, tętniący elektroniczny rytm. Jeśli mierzyć wartość filmu przyjemnością wyniesioną z oglądania &#8211; daję 10 punktów na 10. I nie bardzo chce mi się przykładać inne miary. Zostańmy przy tej.</p>
<p>PS. Dwie dodatkowe epizodyczne radości: <a href="http://www.imdb.com/name/nm0614165/">Cillian Murphy</a> zrobiony na stuprocentowego nerda i <a href="http://www.imdb.com/name/nm0790688/">Michael Sheen</a> jako cyniczny, przegięty trickster i showman. Mlask.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/199/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/199/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/199/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=199&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2011/01/10/tron/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Your own, personal Tekken</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2010/12/09/your-own-personal-tekken/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2010/12/09/your-own-personal-tekken/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 09 Dec 2010 13:42:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[scott pilgrim]]></category>
		<category><![CDATA[video games]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=196</guid>
		<description><![CDATA[Zupełnym przypadkiem udało mi się obejrzeć w gronie znajomych Scott Pilgrim vs the World. Z intenetsów docierało do mnie, że fajny film na podstawie komiksu, ale nie wiedziałam, jakiego typu komiks, spodziewałam się czegoś w stylu 300 czy Sin City, a tu proszę, niespodzianka, i to jaka miła. Bo styl komiksu inny, poniekąd superbohaterski, ale [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=196&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zupełnym przypadkiem udało mi się obejrzeć w gronie znajomych <a href="http://www.imdb.com/title/tt0446029/">Scott Pilgrim vs the World</a>. Z intenetsów docierało do mnie, że fajny film na podstawie komiksu, ale nie wiedziałam, jakiego typu komiks, spodziewałam się czegoś w stylu 300 czy Sin City, a tu proszę, niespodzianka, i to jaka miła. Bo styl komiksu inny, poniekąd superbohaterski, ale odświeżająco różny od komiksowych superprodukcji, które się ostatnio wyroiły.</p>
<p>Scott Pilgrim to sympatyczny, choć ciapowaty dwudziestolatek, który znienacka spotyka miłosć swojego życia. Nieporadnie próbuje się z nią umówić, a kiedy mu się udaje &#8211; okazuje się, że będzie musiał pokonać jej siedmiu złych ex, w walce wręcz w stylu pojedynków z Tekkena czy Street Fightera. Cały urok filmu polega na tym, że mamy całkiem realistyczne zwyczajne życie nastolatków w Toronto, z ich problemami typu zawód miłosny czy pierwszy koncert własnego garażowego zespołu, ale ten realizm przełamany jest cytatami żywcem z gier na automaty typu arcade czy ich późniejszych wersji na konsole. Zatem mamy widowiskowe walki z kopaniem, skakaniem, kombosami, piruetami i odpowiednimi efektami dzwiękowymi i świetlnymi. Mamy kiczowate serduszka w scenach miłosnych, dodatkowe życia dla bohaterów i dopałki +3 do mocy. Innymi słowy &#8211; codzienne życie przepuszczone przez magiel skojarzeń i cytatów z gierek, z drapieżną garażową muzą, sympatycznymi bohaterami, świetnymi dialogami i całą masą smaczków dla koneserów gier i filmów klasy B czy C.</p>
<p>Ogólnie film lekki, łatwy i przyjemny, ale i z całkiem niegłupim morałem: żeby sobie sensownie ułożyc życie człowiek musi skopać tyłki demonom z przeszłości, kompleksom i dojść do ładu ze swoim mrocznym alter ego. Seria efektownych pojedynków w Tekkena jako metafora dojrzewania i brania odpowiedzialności za swoje życie we własne ręce &#8211; ja to kupuję. A poza tym &#8211; chcę takie piękne, różowe włosy!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/196/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/196/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/196/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/196/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/196/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/196/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/196/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/196/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/196/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/196/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/196/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/196/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/196/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/196/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=196&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2010/12/09/your-own-personal-tekken/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>W słowach ślad</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2010/10/07/w-slowach-slad/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2010/10/07/w-slowach-slad/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Oct 2010 14:22:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=192</guid>
		<description><![CDATA[Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Ich piosenki znam na pamięć (ktoś nie zna?). Wtem! Okazuje się, że w latach sześćdziesiątych byli ze sobą (słowa &#8220;mieli romans&#8221; nie przeszły mi przez klawiaturę, nie pasują tu jakoś). On odszedł od żony i na jakiś czas zamieszkali razem, a w zasadzie prawie razem &#8211; bo ona nie potrafiła [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=192&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/10/listy.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-193" title="listy" src="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/10/listy.jpg?w=193&#038;h=280" alt="" width="193" height="280" /></a></p>
<p>Jeremi Przybora i Agnieszka Osiecka. Ich piosenki znam na pamięć (ktoś nie zna?). Wtem! Okazuje się, że w latach sześćdziesiątych byli ze sobą (słowa &#8220;mieli romans&#8221; nie przeszły mi przez klawiaturę, nie pasują tu jakoś). On odszedł od żony i na jakiś czas zamieszkali razem, a w zasadzie prawie razem &#8211; bo ona nie potrafiła usiedzieć i ciągle mu wyjeżdżała. Więc pisali listy. I to jak Pisali.<br />
Te listy to z jednej strony cudowna przygoda literacka &#8211; pełne dowcipów, słownych gier, wzajemnych parodii, oryginalnych zdrobnień i szalonych pomysłów. Z drugiej &#8211; mimo całej kreacji, ktorą oboje uprawiają, nawet w prywatnej zdawałoby się korespondencji, wyłażą na wierzch lęki, niedojrzałości, nieumiejętność komunikacji.<br />
I to jest porażające. Dwoje mistrzów słowa, którzy nie potrafią się dogadać. Przybora czaruje słowami, uwodzi i próbuje omotać, ale jednak wciąż niepewny jest (chyba po raz pierwszy w życiu) swojego donżuaństwa. Osiecka &#8211; ucieka przed całkowitym zawłaszczeniem, nie potrafi się otworzyć, jakby bała się jego oddania, jego prób usidlenia, sama ze sobą nie potrafi dojść do ładu &#8211; więc kłamie, obiecuje, a potem ucieka jeszcze dalej.<br />
Do listów dołączone są piosenki, które oboje napisali w tym okresie &#8211; i piosenki te więcej mówią o tym, co się w nich kotłowało, niż listy. Bo te listy są piekne, emocjonalnie intensywne, ale jednak każde z nich chowa się w słowa i nie odkrywa tego, co jest istotą tej relacji. Co jakiś czas tylko spoza tych słów wyziera ich lęk, żal, niedojrzałość.<br />
A potem nagle listy robią się coraz bardziej zdawkowe, przyziemne i urywają się. Rozstanie nie zostało uwiecznione &#8211; albo listy z tego okresu zostały przez nich zniszczone.<br />
Mimo wszystko to i tak jedna z najciekawszych miłosnych historii, jaką czytałam. A do tego &#8211; jak smakowicie spisana!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/192/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/192/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/192/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=192&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2010/10/07/w-slowach-slad/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/10/listy.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">listy</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Hamlet under CCTV</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2010/07/28/hamlet-under-cctv/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2010/07/28/hamlet-under-cctv/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Jul 2010 13:10:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[david tennant]]></category>
		<category><![CDATA[hamlet]]></category>
		<category><![CDATA[patrick stewart]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=184</guid>
		<description><![CDATA[Jako fanka Doktora i teatrolog zakręcony na punkcie Szekspira nie mogłam odpuścić Hamleta z Royal Shakespeare Company z Tennantem w roli tytułowej. Nie żałuję, to dobry spektakl. Jak to w produkcjach RSC &#8211; nie ma prawie żadnych ingerencji w tekst (poza dość zaskakującym skreśleniem finału i wkroczenia wojsk Fortynbrasa &#8211; którego imię przewija się przecież [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=184&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/07/hamlet.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-185" title="hamlet" src="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/07/hamlet.jpg?w=300&#038;h=180" alt="" width="300" height="180" /></a></p>
<p>Jako fanka Doktora i teatrolog zakręcony na punkcie Szekspira nie mogłam odpuścić <a href="http://www.imdb.com/title/tt1449175/">Hamleta</a> z Royal Shakespeare Company z Tennantem w roli tytułowej. Nie żałuję, to dobry spektakl. Jak to w produkcjach RSC &#8211; nie ma prawie żadnych ingerencji w tekst (poza dość zaskakującym skreśleniem finału i wkroczenia wojsk Fortynbrasa &#8211; którego imię przewija się przecież w sztuce cały czas), jest za to świetne aktorstwo i szlachetna prostota inscenizacji.</p>
<p>Dwór w Elsynorze jest tu współczesną monarchią, Klaudiusz chodzi w eleganckim garniturze, Gertruda w garsonce lub wieczorowych sukniach o współczesnym kroju, Ofelia w scenach domowych nosi spodnie i luźną kwiecistą bluzkę. Szaleństwo Hamleta objawia się między innymi tym, że zmienia oficjalny smoking na czerwony, porozciągany t-shirt i zaczyna po dworskich komnatach biegać boso. To dość oczywiste &#8211; aby rozwalić machinę tłamszących dworskich konwencji trzeba wyłamać się &#8211; a najprościej zrobić to rezygnując z reguł dotyczących stroju.</p>
<p>Ale nie tylko obyczajowo-konfekcyjne konwenanse tłamszą dwór duński &#8211; są tu wszechobecne kamery CCTV, to z nich podglądamy strażników na warcie, salę tronową, krużganek, gdzie Hamlet spotyka Ofelię. Co jakiś czas ujęcie z kamery przypomina nam &#8211; ściany mają oczy. I uszy. W scenie obmyślania pułapki teatralnej Hamlet wyrywa kamerę ze ściany i niszczy ją, żeby w spokoju zaplanować podstęp. Potem rozbitą kamerę znajduje Klaudiusz i przygląda się jej z dezaprobatą.</p>
<p>Wszechobecne kamery szpiegują przecież dla niego: króla-uzurpatora, mordercy brata, sprawnego polityka, który nie cofnie sie przed niczym. Klaudiusz Patricka Stewarta jest znakomitym dyplomatą, który doskonale wie, jakie guziki naciskać w otaczających go ludziach, by wypełniali jego wolę. Jest czarujący, uśmiechnięty, uprzejmy i szykowny, a zarazem potrafi trzymać wszystkich dokoła w żelaznym uścisku. Wydaje się być znakomitym władcą &#8211; tacy politycy przecież odnoszą sukces &#8211; a on jest człowiekiem sukcesu. Nawet w scenie modlitwy i okazywania skruchy za dokonany mord &#8211; zdaje się tylko powierzchownie i na pokaz kajać, wręcz z ulgą przyjmuje, że &#8220;My words fly up, my thoughts remain below: Words without thoughts never to heaven go&#8221;. On nie potrzebuje religii, jego przyziemne myśli są jasne i precyzyjne: Hamlet stanowi zagrożenie, trzeba się go dyskretnie i dyplomatycznie pozbyć. Klaudiusz zdaje się być na tronie Danii właściwym człowiekiem na właściwym miejscu, i w moich oczach znacznie przewyższa jako władca swego zamordowanego poprzednika i brata (też zresztą granego przez Patricka Stewarta). Duch starego Hamleta wydaje się staroświecki, skostniały w tradycjach, sentymentalny &#8211; podczas gdy Klaudiusz to nowoczesny władca. Cóż z tego, że tyran &#8211; ale jaki skuteczny!</p>
<p>Hamlet zaś w tym spektaklu jest przetrąconym idealistą, który nie bardzo potrafi znaleźć sposób na wyrażenie swego buntu. Bardziej przypomina ojca niż stryja i dopiero stopniowo dorasta do tego by być godnym przeciwnikiem wyrachowanego intryganta. Więcej w nim smutku niż szaleństwa, jego błazeństwa i żarty przytłumione są rezygnacją. A gdy sam wreszcie zaczyna być bezwzględnym graczem (wysyłając Rosenkrantza i Guildensterna na smierć), nie umie jak król otrząsnąć się z wyrzutów sumienia. Tennant buduje tę postać w wielkim skupieniu, nie pozwala sobie na łatwe &#8220;doktoropodobne&#8221; wyskoki. Jest przejmujący.</p>
<p>Cały ten spektakl to wielki pojedynek tych dwóch: bezwzględnego, skutecznego władcy dysponującego całą machiną terroru i zbuntowanego, zgorzkniałego młodzieńca, który próbuje ten terror obalić &#8211; sprytem i udawaniem mniej szkodliwego niż jest w istocie. To walka z góry skazana na przegraną &#8211; jak pokazuje scena, w której Hamlet schwytany po śmierci Poloniusza jest przesłuchiwany przez króla &#8211; złapany przez komadosów, wtłoczony w krzesło i przywiązany do niego czarną taśmą klejącą Hamlet ma tylko swoje kpiny przeciw karabinom i pięściom, a na koniec wstrzykują mu środek usypiający i odsyłają do Anglii &#8211; na pewną śmierć. Ale Hamlet ma odwagę wymknąć się z opresji, powraca, by skonfrontować tyrana z jego zbrodnią. Co, oczywiście jest równoznaczne z samobójstwem, i Hamlet Tennanta jest tego doskonale świadomy.</p>
<p>Zastanawia mnie skreślenie finału z Fortynbrasem przejmującym władzę w Danii &#8211; aż prosiłoby się przecież, aby w tej inscenizacji po śmierci głównych graczy: postępowego polityka Klaudiusza i szlachetnego, lecz słabego Hamleta władzę przejął następca (który, jak z wszelkich przesłanek możemy wnosić, jest zwolennikiem skutecznej i bewzględnej szkoły uprawiania polityki na wzór Klaudiusza). Gdyby przyszedł taki Fortynbras, mielibyśmy jasną puentę &#8211; cała walka Hamleta odbyła się nadaremnie. Twórcy spektaklu kończą go jednak w momencie śmierci obu: króla i księcia, pozostawiając tron nieobsadzony, a widza bez puenty. Hm, a może takie właśnie zakończenie jest ciekawsze?</p>
<p>Jestem pod wrażeniem. Dobrze zrobiony kawałek klasyki.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/184/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/184/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/184/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=184&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2010/07/28/hamlet-under-cctv/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/07/hamlet.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">hamlet</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Mole książkowe wszystkich krajów &#8211; łączcie się!</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2010/07/13/mole-ksiazkowe-wszystkich-krajow-laczcie-sie/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2010/07/13/mole-ksiazkowe-wszystkich-krajow-laczcie-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Jul 2010 14:23:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=180</guid>
		<description><![CDATA[Moim największym w tej chwili zmartwieniem logistycznym jest: skąd wziąć wystarczającą ilość półek na książki, i gdzie je rozmieścić w mieszkaniu &#8211; tak żeby książki mieć pod ręką, a nie zginąć pod ich nawałą. Nie ruszam się z domu bez książki w plecaku, przy łóżku piętrzy się wiadomy stos, a każda wizyta w księgarni kończy [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=180&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/07/exlibris.jpg"><img class="aligncenter size-full wp-image-181" title="exlibris" src="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/07/exlibris.jpg?w=196&#038;h=280" alt="" width="196" height="280" /></a><br />
Moim największym w tej chwili zmartwieniem logistycznym jest: skąd wziąć wystarczającą ilość półek na książki, i gdzie je rozmieścić w mieszkaniu &#8211; tak żeby książki mieć pod ręką, a nie zginąć pod ich nawałą. Nie ruszam się z domu bez książki w plecaku, przy łóżku piętrzy się wiadomy stos, a każda wizyta w księgarni kończy się zakupami w ilościach raczej hurtowych.</p>
<p>Jeśli macie podobne objawy &#8211; przeczytajcie koniecznie &#8220;Ex libris &#8211; wyznania czytelnika&#8221; Anne Fadiman. To zbiór zabawnych esejów o literaturze i zakochanych w niej maniakach, zawierający opowieści o dziwacznych literówkach, pamiętnych dedykacjach, pisarskich osobowościach, słowem: o tym, jak wygląda życie człowieka totalnie zakręconego na punkcie czytania. Autorka jest kobietą sympatyczną i dowcipną, olśniewa, ale nie przytłacza swoją erudycją, a do tego książka ma fenomenalną polską redakcję: każdy esej dopełniają dowcipne komentarze, wyjaśnienia i dodatkowe fakty z naszego literackiego podwórka, dopisane z wdziękiem przez redaktora &#8211; Jana Gondowicza. Pewna staroświeckość podejścia do książek też jest tutaj zaletą &#8211; dla autorki istnieją one tylko w wersji papierowej, a idea e-booka nie byłaby może bluźnierstwem, ale jednak na pewno niczym pociągającym. To opowieść o miłości zmysłowej, wymagającej szelestu kartek, zapachu farby drukarskiej, ciężaru tomu w ręku.</p>
<p>Obowiązkowa pozycja dla każdego mola książkowego. Ja w czasie lektury doświadczyłam miłego poczucia wspólnoty, czego i państwu życzę.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/180/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/180/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/180/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=180&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2010/07/13/mole-ksiazkowe-wszystkich-krajow-laczcie-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/07/exlibris.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">exlibris</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Piosenką opowiesz wszystko</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2010/05/26/piosenka-opowiesz-wszystko/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2010/05/26/piosenka-opowiesz-wszystko/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 May 2010 10:38:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[nick cave]]></category>
		<category><![CDATA[teatr]]></category>
		<category><![CDATA[tom waits]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=175</guid>
		<description><![CDATA[(zdjęcie ze strony Teatru Współczesnego) Zakazana speluna, gdzie spotykają się alfonsi, mordercy, podpalacze, wyrzutki i inne ponure typy. Wszystko spowite dymem, w kącie pianista, kontrabas, skrzypce i bębny, salę wypełniają tańczące pary, pod ścianami niedbale usadowieni ci, którzy są zbyt pijani by tańczyć. Ponure tango, w którym pary siłują sie ze sobą, próbują się nawzajem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=175&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/05/cave20.jpg"><img class="aligncenter size-medium wp-image-176" title="cave20" src="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/05/cave20.jpg?w=300&#038;h=199" alt="" width="300" height="199" /></a></p>
<p style="text-align:center;font-size:xx-small;">(zdjęcie ze strony Teatru Współczesnego)</p>
<p>Zakazana speluna, gdzie spotykają się alfonsi, mordercy, podpalacze, wyrzutki i inne ponure typy. Wszystko spowite dymem, w kącie pianista, kontrabas, skrzypce i bębny, salę wypełniają tańczące pary, pod ścianami niedbale usadowieni ci, którzy są zbyt pijani by tańczyć. Ponure tango, w którym pary siłują sie ze sobą, próbują się nawzajem udusić, a zarazem splatają się w erotcznych pozach. Kobiety są piekne, lecz już zmęczone imprezą, z rozmazanym makijażem, na haju lub tuż po, mężczyźni ponurzy, agresywni, wiadomo, że w kieszeniach kryją noże, kastety i spluwy.</p>
<p>Każde z nich ma swoją historię, każde z nich dostanie szansę by ją wyśpiewać. Zgwałcona dziewczyna, alfons rekrutujący uczennice, seryjny morderca, psychopaci &#8211; cała ta banda poparańców opowie ze szczegółami co kłębi się w ich odurzonych alkoholem i innymi używkami głowach.</p>
<p>To właśnie dzieje się na scenie w spektaklu <a href="http://www.wspolczesny.pl/teatr/rep/mn.html">Moulin Noir</a>, przygotowanym przez zeszłorocznych absolwentów warszawskiej Akademii Teatralnej na scenie Teatru Współczesnego. Piosenki Waitsa, Cave&#8217;a i Jaquesa składaja się na dwuipółgodzinny fascynujący spektakl &#8211; z jednej strony pełen znakomitych solowych interpretacji, z drugiej &#8211; sprawnie wyreżyserowany zbiorowy portret wystylizowanego, mrocznego środowiska wyrzutków i przestępców. Dynamiczne sceny zbiorowe przeplatają się z lirycznymi piosenkami, do tego świetnie pomyślany ruch i taniec. No i ten klimat. Spleen, makabra, dno. Ale jakie to smakowite.</p>
<p>Znakomita muzyka na żywo, kawał świetnego śpiewania i aktorstwa, bardzo polecam wszystkim, którzy lubią takie klimaty.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/175/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/175/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/175/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=175&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2010/05/26/piosenka-opowiesz-wszystko/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://sociopattern.files.wordpress.com/2010/05/cave20.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">cave20</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Lem też człowiek</title>
		<link>http://sociopattern.wordpress.com/2010/05/18/lem-tez-czlowiek/</link>
		<comments>http://sociopattern.wordpress.com/2010/05/18/lem-tez-czlowiek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 18 May 2010 13:12:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>sociopattern</dc:creator>
				<category><![CDATA[recenzja]]></category>
		<category><![CDATA[biografia]]></category>
		<category><![CDATA[Lem]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://sociopattern.wordpress.com/?p=173</guid>
		<description><![CDATA[Recenzja trochę zaległa, bo książkę przeczytałam parę miesięcy temu. &#8220;Awantury na tle powszechnego ciążenia&#8221; czyta się jednym tchem i z wielką przyjemnością. Syn Stanislawa Lema spisał w nich rodzinne anegdoty, dziecięce wspomnienia, późniejsze odkrycia dotyczące ojca. Wynika z nich, że Lem był nieznośnym domownikiem, a jeśli chodzi o skille socjalne &#8211; łagodnym określeniem byłoby słowo [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=173&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Recenzja trochę zaległa, bo książkę przeczytałam parę miesięcy temu.</p>
<p>&#8220;<a href="http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka.php?ID=1969">Awantury na tle powszechnego ciążenia</a>&#8221; czyta się jednym tchem i z wielką przyjemnością. Syn Stanislawa Lema spisał w nich rodzinne anegdoty, dziecięce wspomnienia, późniejsze odkrycia dotyczące ojca. Wynika z nich, że Lem był nieznośnym domownikiem, a jeśli chodzi o skille socjalne &#8211; łagodnym określeniem byłoby słowo ekscentryk, a bardziej odpowiadającym rzeczywistości: abnegat. Nazwijmy rzeczy po imieniu: Lem był po prostu stuprocentowym nerdem. Jak inaczej nazwać faceta, ktory z wycieczki do Berlina Zachodniego przywozi kolejkę elektryczną (a był wtedy po czterdziestce i nie planował potomstwa)? Który konstruuje skomplikowane maszynerie, nie tylko udające kolejkę na Kasprowy, ale też rażące prądem bogu ducha winnych gości na rodzinnych imieninach?<br />
Takich historyjek jest w tej książce mnóstwo. Spoza nich wyłania się jednak obraz czułego i bardzo fajnego ojca i męża. Do tego Tomasz Lem opisuje je lekkim, zwinnym piórem, umie dawkować suspens i celnie puentować opowiastki.<br />
Efekt: wciągajaca lektura, obowiązkowa nie tylko dla miłośników Lema. Bardzo polecam.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/sociopattern.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/sociopattern.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/sociopattern.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/sociopattern.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/sociopattern.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/sociopattern.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/sociopattern.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/sociopattern.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/sociopattern.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/sociopattern.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/sociopattern.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/sociopattern.wordpress.com/173/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/sociopattern.wordpress.com/173/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/sociopattern.wordpress.com/173/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=sociopattern.wordpress.com&amp;blog=6983830&amp;post=173&amp;subd=sociopattern&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://sociopattern.wordpress.com/2010/05/18/lem-tez-czlowiek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a5de4d5bfaadc35674a889a6439afe74?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">sociopattern</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
